Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Rozdział IX - czyli j***ć życie

Było fajnie. Dziś musiałem załatwić coś na uczelni, w prawdzie mogłem zrobić to mailem ale dawno jej nie widziałem. Chciałem po prostu ją zobaczyć, porozmawiać. I krótko zwięźle i na temat "tylko koledzy". A jeszcze wcześniej, że jednak weekend będzie w pracy. Dość. Dość. Dość. Nigdy więcej się nie zakocham. Skąd wiem, że to się stało? Odezwała się do mnie ex, ta z którą byłem przez tyle czasu. Nie poczułem nic jak się odezwała. Miałem wyje***e na nią tym razem. Inne dziewczyny też na mnie nie działają. No cóż. Trzeba tym razem już całkiem odpuścić. Zbliżają się wakacje. Może dzięki temu nie będę jej spotykał, może mi jakimś cudem minie. Oby. Bóg zabrał do siebie Wodeckiego. Nie m...

Rozdział VIII - czyli przerwa i plany

Cześć. Dawno nic nie pisałem. Minął tydzień. Co się zmieniło? Może zacznijmy od tego, że dziś jest poniedziałek. W środę jechałem do Poznania żeby coś załatwić. W drodze dostałem info z face, że eTrapez, który nauczył więcej studentów niż polskie uczelnie zrobił promocję na wszystkie swoje kursy. Przypomniało mi się, że ona kiedyś mówiła, że kupiłaby je, ale są strasznie drogie. Postanowiłem dać jej znać. Zadzwoniłem. Raz. Drugi. Cisza. Napisałem jej dość długą wiadomość. Można powiedzieć, że z dużymi pretensjami, że jak potrzebuje to wie gdzie szukać, zakończoną informacją, że się w niej więcej niż zauroczyłem. Okazało się, że jest chora i nie może chwilowo m...

Rozdział VII - czyli krótkie podsumowanie weekendu

Wczoraj dużo myślałem kierując. Postanowiłem poprosić ją o krótkie spotkanie. Do dziś nie uzyskałem odpowiedzi. Tzn. Odpowiedź była poza tematem i do teraz cisza. Mam już dość tego wszystkiego. Czemu musiałem coś poczuć? Po cholerę? Nie miałbym nic przeciwko jakbym zniknął, zasnął i się nie obudził. Cokolwiek byle utracić świadomość. Świadomość to największy dar, a zarazem przekleństwo ludzkości. Czy naprawdę tak wiele chcę od życia? Być z kobietą, którą kocham, która odda to uczucie, mieć z nią kiedyś dzieci, może psa. Jasne, fajnie byłoby być bogatym, ale nie jest to dla mnie ważne. W piątek wysłałem CV do firmy w Poznaniu. Wczoraj do mnie dzwonili. Coraz poważniej zaczynam myśleć o przeniesieniu się...

Rozdział VI - czyli piątek

Witaj ponownie czytelniku. Już piątek. Wszystko mnie denerwuje. To wszystko od czasu pamiętnego poniedziałku. Nadal przypomina mi się Kinga. Co kilkanaście minut przypomina mi się ona. Nie potrafię przestać myśleć. Powoli zaczynam mieć dość tego wszystkiego. Czasami chciałbym przestać istnieć. Po prostu zniknąć.

Rozdział V - czyli poradnik o leczeniu się z uczuć

Nie ma to jak praca z tym co lubisz. To właśnie wtedy możesz zapomnieć się na chwilę. Przestać myśleć o kimś kto jest dla Ciebie ważny, ale bez wzajemności. Minęły 3 dni odkąd ją widziałem, a a czuję jakby to była wieczność. Do tej pory nie odpisała. Pierwszego dnia myślałem cały dzień o niej. Drugiego co 5 minut. Dziś pomyślałem o niej rano jak wstałem, jak jechałem autem, jak byłem u klienta na zleceniu i jeszcze 2-3 razy odkąd skończyłem pracę. Myślę też teraz. Coraz bardziej zdaję sobie sprawę, że to koniec, że nie będzie z tego nic więcej. Mówią, że nadzieja umiera ostatnia. Nie. Nadzieja dziś we mnie już umiera. Uczucie się tli. Czas wziąć życie za rogi, zadbać o swój wygląd, w końcu mam kilka ki...

Rozdział IV - czyli jak to jest być sobą

Od kilku dni piszę bloga, a od wczoraj publikuję część tekstów. Przyszedł czas na podsumowanie. Jak to jest? Po co ten blog? Czy to coś daje? Otóż tak. Większość z nas, czyli singli, nie ma takiej osoby, której mogłoby się powiedzieć wszystko. W końcu rodzina to nie to samo. Przyjacielowi też nie powiesz wszystkiego. Dzięki takiemu blogowi możesz się wygadać. Takie powiedzenie sobie lub komuś, przelanie na kartkę swoich myśli bardzo pomaga. Szkoda tylko, że to co chcielibyśmy komuś powiedzieć raczej nigdy do niego nie dotrze przez bloga. Jak się czuję? Lepiej. Dla ciekawskich: nie, nie odezwała się. Prawdę mówiąc chyba więcej o niej nie napiszę. Powiesz, że będzie dobrze, że Bóg pomoże? Sorry, ale nie. Boga nie obchodzą uczucia zwykłego chłopaka. Wielokrot...

Rozdział III - czyli przemyślenia i uczucia mężczyzny

Ktoś kiedyś powiedział, że mężczyźni nie mają uczuć. Mylił się. Mężczyzna ma uczucia. Niektórzy może nawet więcej niż kobieta, tylko my te uczucia dusimy w sobie. Co czuję? Smutek i tęsknotę? Tak. Czemu? Bo czuję, że się zakochałem. Nie tego już jej nie powiedziałem. Może kiedyś się dowie, ale to i tak nic nie zmieni. Czego bym chciał? Żeby odwzajemniła to. Może nie tak od razu, ale powoli małymi kroczkami. Wiem, że to raczej niemożliwe. Czemu więc tu jestem? Czemu nie zrobię sobie czegoś? Bo boję się. Boję się, że gdybym umarł to zachowałbym świadomość i nadal bym ją kochał. Dziwne. Jak łatwo zakochać się w kobiecie, którą znasz tak słabo. A jednak. Może powinienem mieć dom z basenem, lamborghini...

Rozdział II - czyli antyporadnik podrywu

Pamiętasz Bolka i to jak zmienił plany dla pewnej dziewczyny? No to wracając do tego na co jeszcze się zgodził muszę Ci powiedzieć drogi czytelniku, że Kinga potrzebowała dokumentacji tej 2j3b@nej bazy danych. I co zrobił nasz bohater? Zawalił swój przedmiot żeby ona mogła zaliczyć. No ale co zrobił jeszcze? Zaproponował jej randkę (Facecie nigdy tego nie rób. Proponujesz spotkanie nie randkę. Jak proponujesz randkę to ona ma władzę, a Ty nic nie kontrolujesz). Szybko się o tym przekonał. Odwołała raz, bo auto sprzedane i musi nowe obejrzeć. Odwołała drugi raz, bo do pracy wezwali. Trzeci raz nie odwołała. Zabrał ją na gokarty. Oczywiście co? Nie podobało jej się, po tym pojechali nad jeziorko pochodzić i porozmawiać. Ale już po 3 minutach jazdy nad jezioro zaczęła narzekać. ...

Rozdział I - czyli co mnie tu sprowadziło

W pewnym mieście pod Poznaniem mieszkał chłopak. Jego życie nie było zbyt wyróżniające się od innych, dlatego przejdźmy do pierwszego ważnego wydarzenia w jego życiu. Będąc w gimnazjum zauroczył się w koleżance z klasy i nie przyznał się do tego po dziś dzień przed nikim. Czemu to takie ważne? Niby nic w tym nadzwyczajnego. Zwykły zamknięty w sobie chłopczyk z gimnazjum. Później poszedł do liceum, pojawiły się pierwsze związki, ale nie trwały długo, bo w końcu związek bez uczucia to nie związek. Po zdaniu matury poznał kolejną dziewczynę. Tym razem go trafiło. Był z nią około półtora roku. Później się rozeszli, po roku wrócili do siebie na kilka tygodni. Kolejne rozstanie i znowu powrót. Tym razem już ostatni i na cały miesiąc...